Rozpisa?am si? w poprzednich dwch wpisach o Finlandii (CZ??? 1 i CZ??? 2) o zbieractwie i gotowaniu z tego, co daje las – owoce le?nych takich jak jagody i ?urawina, oraz grzyby takie jak kurki i prawdziwki to ?wietna sprawa i baza do wielu posi?kw, ale nie zapominajmy te? o bia?ku – rybach. W Finlandii jednym z podstawowych zaj?? jest ?owienie ryb. Stanowi zarwno rozrywk?, jak i konieczno??. Co ciekawe, Finowie nie przepadaj? za „krlem ryb” – szczupakiem. Wol? je?? inne ryby, np. ?ososie, pstr?gi, lipienie, leszcze. Szczupaka uznaj? za co? pomi?dzy szkodnikiem a chwastem. Tymczasem to jedna z lepszych ryb – ?atwo j? pozbawi? o?ci, mi?so jest bardzo chude, zwi?z?e i smaczne.
Prawo do natury
Warto wiedzie?, ?e w Finlandii obowi?zuje prawo Jokamiehenoikeus, czyli prawo cz?owieka do obcowania z natur? oznacza to, ?e ka?dy mo?e spacerowa? po lasach (pa?stwowych i prywatnych!), zbiera? w nich grzyby, kwiaty, jagody, ?urawin? itp. Oczywi?cie pod warunkiem, ?e nie ?mieci i nie niszczy cennej przyrody, co jest surowo karane.
Mo?na rwnie? do woli p?ywa? w rzekach czy jeziorach, ?owi? ryby, a nawet rozbi? namiot na prywatnym terenie o ile nie przeszkadzamy w?a?cicielom i mieszka?com. Nie powinno si? rozpala? ognisk bli?ej ni? 150 metrw do czyjego? domostwa, natomiast mili Finowie poinformowali nas, ?e nie powinno si? ?owi? ryb bli?ej ni? 40 metrw od domkw. Je?li chcemy rozbi? namiot na d?u?ej ni? dob?, nale?y poprosi? o zgod? w?a?cicieli terenu, natomiast na jedn? noc – nie ma takiej potrzeby. Dodatkowo zaradni Finowie zwykle, zw?aszcza zim?, le?ne chatki zostawiaj? otwarte, lub z kluczem przy drzwiach, by zb??kani w?drowcy mogli wej?? i si? ogrza?, odpocz?? i – co tu wiele mwi? – nie zamarzn?? na ?mier?, lub nie natkn?? si? na g?odnego nied?wiedzia.
Je?li chodzi o ?owienie ryb i polowanie, to prawo mwi, ?e mo?na zabra? tyle ryb i upolowa? tyle zwierz?t, ile potrzebujemy zje??, by prze?y?. Tego prawa wszyscy ?cis?o si? trzymaj? i dlatego wci?? maj? ogromne populacje zwierz?t – ?osi, nied?wiedzi, saren, jeleni, lisw itp, a tak?e ryb – co w Polsce jest nie do pomy?lenia. Przez po?owy „mi?siarzy”, czyli ludzi ktrzy zabieraj? ka?d? z?owion? ryb?, do tego ?owi? sieciami i przy pomocy pr?du, polskie jeziora niemal opustosza?y.
Je?li chodzi o szczupaki, przez tygodniowy wyjazd, na ktrym ?owi?y 4 osoby codziennie przez osiem godzin, nie wypu?cili?my do wody jedynie 6 szczupakw. Co wa?ne – ryby mia?y po oko?o 65 cm. Mniejsze – niewymiarowe – oczywi?cie natychmiast trafiaj? do wody. Wi?ksze – a trafia?y si nawet ponad metrowe – rwnie? nie trafiaj? do gara – po pierwsze, bo to godne szacunku, ogromne ryby, ktre ?yj? by wyrosn?? do takiego wymiaru oko?o 8 lat. Do tego zwykle s? to ogromne samice, ktre rozmna?aj?c si? zarybiaj? zbiorniki wodne. A – i to te? nie bez znaczenia – ryby du?e i stare zwyczajnie nie s? smaczne.
Szczupaka mo?na usma?y?, grillowa? czy upiec w piecu, ale ja postanowi?am rzuci? si? na g??bok? wod? i pierwszy raz w ?yciu ugotowa? z niego zup?. Musz? te? przyzna?, ?e do gotowania zupy rybnej podchodzi?am w domu kilka razy, ale zwykle nie wychodzi?a za dobra. Tutaj – chyba si?a ?wie?ego i idealnej jako?ci sk?adnika g?wnego – wysz?a absolutnie genialna, wi?c dziel? si? przepisem 🙂
Sk?adniki:
Por
Seler
Marchewki (ok. 4-5 sztuk)
Cebula
Ziemniaki (ok 3-4 du?ych)
Ziele angielskie (ok 7-8 sztuk)
Li?cie laurowe (ok 4-5 sztuk)
Sl
1 szczupak (ok 55-65 cm) lub np. dwa-trzy mniejsze okonie
Ostra papryka lub chilli
S?odka papryka
Obieramy warzywa (oprcz ziemniakw) i kroimy na mniejsze kawa?ki, nast?pnie opalamy (my zrobili?my to nad kominkiem, mo?na te? nad ogniskiem, przy pomocy palnika kuchennego lub w mocno rozgrzanym piecu). Szczupaka (lub inn? ryb?) pozbawiamy wn?trzno?ci i skrobiemy z ?uski, ale na tym koniec – zostawiamy o?ci, g?ow? i p?etwy. Ja swojego przekroi?am na 3 cz??ci, ale w zale?no?ci od wielko?ci ryby i garnka mo?ecie zrobi? mniejsze lub wi?ksze. Zalewamy zimn? wod?, dodajemy li?cie laurowe i ziele angielskie oraz ?y?eczk? soli. Tak przygotowan? zup? doprowadzamy do wrzenia, a nast?pnie gotujemy na ma?ym ogniu ok. 1-1,5 godziny.
W mi?dzyczasie obieramy ziemniaki, kroimy na ok 1-1,5 cm kosteczk?. Gdy wywar nabierze ju? koloru i smaku, przelewamy go przez durszlak do drugiego garnka. Dodajemy ziemniaki, p?ask? ?y?eczk? s?odkiej papryki i ostrej / chilli tyle, ile jeste?cie w stanie wytrzyma? 🙂 Do tego w razie potrzeby sl. Kiedy ziemniaki zmi?kn?, mo?na doda? warzywa z roso?u (ja doda?am pokrojon? marchewk?) i/lub mi?so ze szczupaka – ostro?nie oddzielone palcami, bez o?ci. Gotowe!
Na koniec taki bonus ode mnie 🙂 ps. ten z filmu wrci? do wody!
4 Comments Add yours